O mnie

Nie lubię mówić o sobie, dlatego o nakreślenie mojej ezoterycznej drogi poprosiłam dziennikarkę, współpracującą szereg lat z tygodnikiem GWIAZDY MÓWIĄ i miesięcznikiem Wróżbita, która na przestrzeni kilku lat miała okazje obserwować moje osiągnięcia i moją pracę.

"Anna Maria Juda o Annie Fijałkowskiej"

ANNĘ FIJAŁKOWSKĄ poznałam kilka lat temu jako OSOBĘ - KTÓRA UZDRAWIA NAWIEDZONE DOMY.
W ostatnich latach polskie pisma ezoteryczne "pękają w szwach" od reklamujących się w nich egzorcystów, oczyszczających osoby z duchów. Niestety - niektórzy z nich to zwykli oszuści, bezwzględnie żerujący na tym, że dany człowiek ma kłopoty i bezkrytycznie przyjmie każdą "diagnozę" egzorcysty. Niektórzy posuwają się nawet do tego, żeby wmawiać wszystkim spotykanym ludziom, że ciąży na nich klątwa, fatum i całe "stado" demonów - od których można uwolnić delikwenta - oczywiście za odpowiednio słoną sumkę. Od takich pseudo-egzorcystów zdecydowanie odcina się Anna Fijałkowska - Znana łódzka spirytystka, egzorcystka, wróżka. Swoją renomę wypracowała sobie przez lata praktyki. Klienci trafiają do niej z polecenia - zazwyczaj jest tak, że jedna zadowolona klientka poleca panią Annę drugiej. Z jej usług doradczych i dogłębnej ezoterycznej wiedzy korzystają bardzo chętnie ludzie biznesu.

Anna Fijałkowska jest absolwentką Studium Psychotronicznego Józefa Onoszki i dyplomowanym psychotronikiem, ale z darem porozumiewania się z duchami przyszła już na świat. Te nadzwyczajne zdolności ujawniły się, kiedy była ona kilkuletnim dzieckiem.
Osobisty kontakt ze swoim Opiekunem i Przewodnikiem Duchowym Piusem nawiązała jako 5 letnia dziewczynka. Po prostu ukazał się małej Ani - tak jakby dając jej znak, że jest osobą wyjątkową i WYBRANĄ DO KONTAKTÓW Z TAMTYM ŚWIATEM. Kiedy miała 12 lat dał o sobie znać jej dar jasnowidzenia i prowadzenia seansów spirytystycznych. Mimo wszystko Pani Anna nie jest ani trochę osobą "nawiedzoną". Jest niezwykle konkretna, stąpająca po ziemi, a przy tym pełna radości życia i poczucia humoru. Zazwyczaj klienci korzystają z jej usług przez długie lata - Oczywiście tylko i wyłącznie wtedy, kiedy zachodzi taka potrzeba - podkreśla pani Anna - która "unika jak ognia" uzależniania klientów od siebie - co jest praktyką wielu wróżek! Anna uważa, że ona i jej karty mogą tylko podpowiedzieć, doradzić najlepszą drogę - ale decyzję podejmuje człowiek sam. Działanie Anny jest tak skuteczne, ponieważ oprócz daru porozumiewania się z innym światem, doskonale opanowała tajniki kart - klasycznych i Tarota, jak również astrologii, numerologii, feng shui. Dzięki temu może pomagać ludziom KOMPLEKSOWO.

Zdarza się, że człowiekowi nie służy imię, nazwisko - i po prostu trzeba je umiejętnie zmienić, aby przyciągnąć do siebie inne wibracje. Koniecznie trzeba jednak zacząć od wróżby, analizy numerologicznej, astrologicznej – i głębokiego zastanowienia się nad tym CO chcemy do siebie przyciągnąć - czy powodzenie w miłości, czy sukces w karierze zawodowej. Inne wibracje ma przecież słodka - kobietka, rozpieszczana przez mężczyznę, a inne twarda i konsekwentna businesswoman, która realizuje się w prowadzeniu interesów.
Podstawa sukcesu to WIEDZIEĆ CZEGO SIĘ CHCE - twierdzi pani Anna - bo jeśli znamy cel swojej drogi, to mamy szansę do niego dotrzeć.
Jeśli uszczęśliwia nas prowadzenie własnego biznesu - to warto uważnie przyjrzeć się NAZWIE firmy i jej lokalizacji. Niektóre lokalizacje są tak niefartowne, że nawet za darmo ludzie nie wzięliby stamtąd towarów, nie mówiąc już o kupieniu - mówi Anna - Bo pewne miejsca przyciągają jak magnes, a inne - odpychają. Poza tym muszą - tak jak nazwa pasować do właściciela.
Nazwa sama w sobie też musi kryć pozytywne treści - z pewnością nazwa "Chimera" , czy "Kaprys" nie zapewnią stałego dopływu klientów… To logiczne...
Podobnie jak umieszczanie w kącie bogactwa sztucznych złotych rybek - nieprawdziwe rybki oznaczają nieprawdziwe pieniądze!

- Jeśli w firmie coś "nie idzie", brakuje zamówień i klientów - to pani Anna umie to wszystko wziąć "pod lupę", znaleźć przyczynę niepowodzeń i zaproponować skuteczne rozwiązanie.
Przed dwoma laty do Pani Anny zgłosiło się małżeństwo, posiadające firmę produkującą elegancką konfekcję. Wyroby były dobrej jakości, ceny konkurencyjne. Państwo B. śledzili najnowsze trendy mody i inwestowali spore pieniądze w szeroko zakrojoną reklamę - pomimo tego, zamówień było tyle "co kot napłakał".
Po analizie okazało się, że niekorzystna jest nazwa - ponieważ nie współgra numerologicznie z wibracjami właścicieli. Zdaniem Pani Anny należało kontynuować tą samą produkcję - ale pod zmienioną - harmonizującą z nimi nazwą. Oprócz nowej nazwy pani Anna opracowała astrologicznie najbardziej korzystny moment rozpoczęcia działalności "nowej" firmy - druk ulotek, czas emisji pierwszej reklamy, otwarcia szampana.
Właściciele dokładnie dostosowali się do zaleceń i... Zamówienia zaczęły sypać się jak z rękawa. Chociaż od tej pory upłynęły już dwa lata państwo B. do dziś nie mogą narzekać - bo mają stałych odbiorców i wciąż pozyskują nowych.

Pani Mariola z Łodzi jest stałą klientką Anny Fijałkowskiej. A oto jej historia:
- Pani Anna z kilku wielbicieli pomogła mi wybrać właściwego partnera na męża. A kiedy zostałam szczęśliwą mamą była akurat poza Łodzią - na tournee wróżbiarskim - więc z wykonaniem horoskopu dla córeczki musiałam poczekać do jej powrotu. Ale maleństwo trzeba było zapisać w urzędzie. Teściowie nalegali, żeby dać jej na imię Julia - po babci męża - i ulegliśmy ich namowom. Mała nie chowała się dobrze, była smutna, kapryśna i całymi dniami płakała.
Pani Ania po powrocie do Łodzi wykonała dla Julci horoskop i okazało się, że przy jej układzie planet - astrologicznie miałaby smętną przyszłość z tym imieniem. I tak ma naturę bardzo wrażliwą i uczuciową, a imię Julia - które każdemu kojarzy się z tragiczną parą kochanków z Verony - jej przyniosłoby dodatkowe łzy i cierpienia.
Można by ich unikną dając córeczce inne imię. Pani Ania doradziła zmianę imienia i wyliczyła jakie ożywi i rozweseli wibracje mojego dziecka – opowiada Mariola. Dziadkowie nawet nie protestowali – jeśli tylko ta zmiana miała polepszyć los małej. I rzeczywiście – od kiedy zaczęliśmy wołać na nią Kasia – stała się o wiele radośniejszym i żywszym dzieckiem. - kończy swoją opowieść szczęśliwa mama.

Anna Fijałkowska jest specjalistką w oczyszczaniu nawiedzonych domów.
- Jeśli kilkoro domowników widzi i słyszy to samo - to znaczy, że "coś jest na rzeczy".- mówi Pani Anna . Duch, mieszkający w domu jest w stanie przesuwać meble, włączać i gasić światło, sprzęt TV, rzucać przedmiotami.
Zazwyczaj odczuwa się wtedy przejmujący chłód - wręcz mroźne powietrze - nawet jeśli na dworze jest 30 stopniowy upał.
Jeśli cała rodzina widzi i słyszy to samo - pani Anna prosi o dane zmarłego - jeśli domyślamy się, kto to może być - np. ktoś z bliskich. Następnie bardzo dokładnie sprawdza kartami i podczas seansu czy takie oczyszczenie domu jest konieczne i potrzebne. W przeprowadzaniu zabłąkanych dusz do Światła, tam gdzie ich miejsce - pomaga jej PIUS - jej osobisty Opiekun Duchowy - ten sam który dał znak małej Ani, że została wybrana do tego celu i że jest to jej życiową misja.

Anna Fijałkowska jest bardzo skuteczna w swoich działaniach – oczyściła wiele domów, mieszkań i firm. Mimo to pozostaje osobą bardzo skromną i nigdy nie mówi o sobie, że jest najlepsza, chociaż wielu uważa że jest. Po jej pomoc i porady zgłaszają się klienci nie tylko z najdalszych zakątków Polski i Europy, ale również zza Oceanu.

Anna Maria Juda